2009-02-28 11:21:30 >>

Pozegnanie...



Ten ból, który czuje z powodu rozstania z nimi wszystkimi pogrąża mnie. Za bardzo się przywiązuje do ludzi i miejsc. najbardziej boli to, że zniknie mój azyl... W którym zawsze mogłam się pocieszyć. Miejsce, które zawsze mnie potrafiło wyciągnąć z dołka. Najgorsze chwile zamieniały się tam w błahostki. Tam mogłam śmiać się i płakać. Zamykać drzwi i otwierać serce. Ponad rok pracy poszedł na marne, a ja chce wierzyć, że to nie moja wina... I tylko pozostaje nadzieja, że zobaczymy się znowu.  :(:(


skomentuj (0)